.:: ANNA MARIA JOPEK ::. ID.::

REPORTAŻ Z KOŃCA ŚWIATA - zobacz :: DWA SERDUSZKA CZTERY OCZY - o wydawnictwie | kup płytę :: YOSKINE - www.yoskine.pl

Wielki sukces w Japonii - JazzGazeta tam była!

Jopek Tokio

Występami w tokijskim klubie Blue Note zakończyła dalekowschodnie tournee Anna Maria Jopek. To co pokazała w czasie czterech dni i ośmiu koncertów w najbardziej wypasionym jazzowym klubie globu, przerosło wszelkie oczekiwania. Jej występy publiczność przyjęła nie owacyjnie, ale wręcz frenetycznie.

Program jej ośmiu koncertów złożony był z kilkudziesięciu piosenek, przez cztery dni nigdy nie powtórzył się! A tak na marginesie, warto wpaść na stronę Blue Note Tokio aby zobaczyć, jak przygotowuje się słuchaczy do kontaktu z artystą. Miałem okazję słuchać ostatniego koncertu Ani. Pędziłem wprost z własnego występu w Tokyo Geijutsu Gekoijo i dotarłem na wystep w ostatniej chwili. To czego wysłuchałem, przyprawiło mnie już w pierwszych dźwiękach o ciarki chodzące po plecach. Towarzyszący mi znakomity skrzypek, Sławem Talacha, częsty gość japońskich estrad, najlepiej skwitował ten koncert:

„Są takie chwile, kiedy szczególnie jestem dumny, że jestem Polakiem”

Miał rację. Japońska publiczność reaguje spontanicznie, jednak ograniczając się do gromkich braw. Na koncercie Ani publiczność wyła z zachwytu, krzyczała, a to w Japonii (wierzcie mi) objaw nie akceptacji czy zachwytu, ale wręcz zakochania. Jeden ze słuchaczy przyszedł na ostatni koncert w Blue Note czwarty dzień z kolei. Był cztery razy na występie Polki, bo zwyczajnie zachwycił się tym co robi.

Genialne nagłośnienie (jak płyta) wspaniała gra wszystkich muzyków (Paweł Dobrowolski – bębny; Robert Kubiszyn – kontrabas i basowa gitara akustyczna oraz wspaniały Marek Napiórkowski) sprawiły, że z czystym sumieniem piszę, że to był koncert z najwyższej światowej półki. Bez taryfy ulgowej. Solidne, porywające granie przez prawie 2 godziny z bisami i… żartami (jedną z piosenek „na bis” Ania zaśpiewała siedząc na stoliku przed estradą. Kilka bisów i… powrót do Polski. Ania wraca z tarczą.

Jej pobyt był związany m.in. z premierą dalekowschodnią albumu „ID”. Jakie będą recenzje, napiszę niebawem. A tak swoją drogą niedawno odpowiadałem na pytania w wywiadzie dla portalu Diapazon. Jedno z nich zdawało się kwestionować jazzowość Diany Krall i AMJ. Szanowni czytelnicy. W Blue Note Tokio, nie ma miejsca dla nie-jazzowych postaci. Nie ma miejsca dla średniaków. To zwyczajnie najlepszy jazzowy klub na świecie. Czy się to komuś podoba czy tez nie. Dodam, że bilety na Anię kosztowały (drobiazg) prawie 250 złotych (oczywiście w jenach). Pełna klubowa sala potwierdziła, że nasza jazzowa gwiazda ma dla kogo śpiewać, a jej światowa kariera nabiera rozpędu, Czego jej z całego serca po wspaniałym koncercie życzę.

Dziękuję Ci zwyczajnie za wzruszenia i świetną muzykę. Po ciężko przepracowanym dniu dałaś mi kilka chwil wytchnienia i możliwość obcowania z muzyką, jazzem – SZTUKĄ. Polskim jazzem w Japonii.

Piotr Iwicki - Tokio

wejdź do galerii...

(c) ANNA MARIA JOPEK MUSIC